Dzienniczek

Z „Dzienniczka” św. s. Faustyny

FAUSTYNA:
Najuroczystsza  chwila  w  życiu moim, to chwila,  w której przyjmuję Komunię świętą ! Do każdej Komunii świętej tęsknię i za każdą  Komunię  świętą  dziękuję Trójcy Przenajświętszej.

Aniołowie, gdyby zazdrościć mogli, to by nam dwóch rzeczy zazdrościli: pierwszej – to jest przyjmowania Komunii  św.,  a drugiej – to jest cierpienia.  Kiedy Jezus wszedł do mieszkania serca mego, dusza moja zemdlała upadając do Jego stóp.

JEZUS:
Widzisz, opuściłem tron nieba, aby się z tobą połączyć.   To co widzisz, jest rąbkiem dopiero, a już dusza twoja omdlewa  z miłości, lecz jak się serce twoje zdumieje, gdy ujrzysz mnie w całej chwale?

Lecz chcę ci powiedzieć,  że to życie wiekuiste musi się już tu na ziemi zapoczątkować przez Komunię świętą.  Każda Komunia św. czyni cię zdolniejszą do obcowania  przez całą wieczność z Bogiem. Rozkoszą moją jest łączyć się z duszami.  Kiedy przychodzę w Komunii św. do serca ludzkiego, mam ręce pełne łask wszelkich  i pragnę je oddać duszy,  ale dusze nawet nie zwracają uwagi na Mnie, pozostawiają mnie samego, a zajmują się czym innym.

O,  jak Mi smutno, że dusze nie poznały MIŁOŚCI. Obchodzą się ze mną jak z czymś martwym.